• Wpisów:26
  • Średnio co: 82 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:4 840 / 2235 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Byłeś dla mnie jak narkotyk.Każdy przelotny uśmiech,każda rozmowa czy uścisk był jak mach,a gdy mnie całowałeś to byłam jak na haj . Nie umiałam bez ciebie żyć, coraz bardziej cie potrzebowała i zrobiła bym wszystko aby cię zdobyć, lecz nie widziałam jak ściągasz mnie w dół. Nie chciałam słuchać nawet najmniejszej krytyki wobec ciebie ale teraz już rozumiem że to było złe, tylko przysporzyło mi więcej problemów. Teraz już powoli porzucam nałóg, staję na nogi i wychodzę na prostą. Teraz gdy popatrzę wstecz zaczynam zauważać jak bardzo zaślepiona byłam... Już nigdy nie wrócę to tego nałogu.Żegnaj
 

 
ON był tym złym chłopcem, ja byłam dobrą dziewczynką. Jakaś dziwna siła ciągnęła nas ku sobie dlatego zaczęliśmy się częściej spotykać.Później ja zaczęłam się zmieniać, powoli stawałam się taka jak On. Przez pewien czas było dobrze potem zaczął ogarniać nas chłód i coraz bardziej oddalaliśmy się od siebie.
Na końcu powiedział że już go nie interesuje bo woli grzeczne dziewczyny. I jaki to ma sens?? Przecież to przez ciebie stałam się tym kim jestem!? Wredny idiota, pewnie z następną tez tak zrobisz!?
 

 
Jak umrę i spotkam , to wsadzę mu ten jego łuk w dupę.. Pieprzone małe tłuste skurwysyny które strzelają na oślep.
 

 
Nie łudź się, słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca, a Ty nie docenisz tego co masz dopóki tego nie stracisz, a ja nigdy nie będę już kochać tak jak do tej pory...
 

 
Tak, to prawda - są takie piosenki przy których zamykasz oczy i albo się uśmiechasz, albo do oczu podchodzą łzy. Każdy moment życia kojarzy nam się z jakąś nutą. Na dobrą sprawę mógłby być to niezły soundtrack pod nasz życiorys. ♫
 

 
Jak wiele razy wybaczamy komuś tylko dlatego, że nie chcemy go stracić, nawet jeśli ten ktoś nie zasługuje na nasze przebaczenie.
 

 
Na końcu wszystko będzie ok. Jeżeli nie jest ok to znaczy że to nie koniec.
 

 
To co było już nie wróci więc nie patrz w przeszłość , bo potkniesz sie o teraźniejszość i spiepszysz przyszłość .
  • awatar Eywon.: gdyby tak się dało... :( ale demony przeszłości ciągle gdzieś nas dopadają...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
chyba każdy przechodzi w życiu taki etap, że plotki które krążą na jego temat niemiłosiernie wkurzają, prowadzą do dziwnych pomówień i kłopotów - ale spokojnie . Po tym etapie następuje kolejny , w którym masz już wszystko w dupie , bo zaczynasz rozumieć i ogarniać co to jest poczucie własnej wartości i w końcu dochodzi do Ciebie to , że Ci którzy pie*** na lewo i prawo by zepsuć Ci życie - są przegrani, a Ty wygrałeś , bo mimo przeciwności losu nie poddałeś się.
 

 
Nie rzadko odnoszę wrażenie że przypierdolć niektórym ludziom to za mało.
 

 
Czasami wolała bym mieć mniej czasu na myślenie czy życie ma jakiś sens i dlaczego daje mi tak strasznie popalić. Bo im bardziej się w to zagłębiam to widzę coraz więcej niejasności i coraz mniej pasujących do siebie elementów.
  • awatar I♥Fashion: Cześć! Zapraszam cię na mojego bloga : eloeliza.blogspot.com - co prawda dopiero zaczynam ale mam nadzieję że on ci się spodoba.Proszę również o komentowanie.Jeśli możesz zareklamuj mojego bloga,a ja chętnie się odwdzięcze.Z góry,dziękuje;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie mogę uwierzyć że to stało się naprawdę. Gdy się o tym dowiedziałam myślałam że to są jakieś kiepskie żarty.Dzisiaj jedna się przekonałam że jego słowa były prawdziwe. Kiedy zobaczyłam to miejsce, gdy pomyślałam że właśnie stamtąd cię karetka zabrała w oczach miałam łzy. To dzięki Tobie potrafiłam codziennie od nowa szczęśliwa udawać. Choć nie ma cię dopiero kilka dni czuję jakby to był miesiąc albo dwa. Chciała bym cię odwiedzić ale dzieli nasz odległość.
Tęsknie za tobą.
Proszę zdrowiej szybko i od nowa przywracaj mi uśmiech proszę.
 

 
Każdy dzień i każda chwila pozostaje w sercu i wcale nie przemija
Dlaczego tak wyszło? Już nie pytam czemu
Bo wiem że jestem winna sama sobie samej.
 

 
Nawet jeżeli wszyscy w ciebie zwątpili,
to pokaż im
jak bardzo się mylili.
 

 
Siema! Ostatnio złamano mi serce, upokorzono i odebrano znajomych. Jest mi teraz bardzo źle i smutno. W skrócie zostałam okropnie zraniona Jeżeli znacie jakiekolwiek fajne smutne piosenki takie typowo na złamane serce to proszę Was bardzo piszcie Z góry dziękuje
 

 
Oddałam ci dobrowolnie moje serce. Myślałam że będzie ono twoim skarbem, że zatrzymasz je dla siebie lecz ty je zdradziłeś. Rozbiłeś na milion kawałków które rozsypałeś wszędzie dookoła odchodząc. Zostawiłeś mnie płaczącą ukradkiem myśląc czy to przeze mnie tak się stało. Dlaczego mi to zrobiłeś? Przecież obiecywałeś że zawsze będziemy razem, że wszystko co masz to ja. Jak mogłeś kłamać patrząc mi w oczy? Nienawidzę cię za to co mi zrobiłeś.
Teraz rozpaczliwie próbuję znaleźć odłamki mego serca i poskładać je z powrotem w całość. Nigdy już nie znajdę wszystkich części tej układanki, już nigdy nie będę ufać tak ja wtedy tobie. Mam nadzieję że wiesz jak bardzo mnie skrzywdziłeś. Kiedyś jeszcze tego pożałujesz.
A teraz żegnaj
 

 
Trzeba być idiotą albo chorym psychiczne żeby niszczenie komuś życia sprawiało jemu/jej radość.

Myślałam już nad tym jakby to było gdybym popełniła samobójstwo i to nie raz lecz zaczyna mnie to przerażać bo coraz częściej o tym myślą i to na poważnie. Zawsze byłam silna psychicznie ale już nie mam siły tego dłużej znosić.Czekam tylko z niecierpliwością na czas gdy będę mogła się stąd wyrwać i uciec jak najdalej. Nie obchodzi mnie że będziesz miała z tego satysfakcję przynajmniej ja będę miała spokój. I tak już wystarczająco długo to znosiłam i udawałam że nic się nie dzieje.
Dałam radę znieść to że odebrałaś mi znajomych. Że sprawiłaś że byłam samotna ale miarka się już przebrałam. Nie mogę siedzieć bezczynnie i patrzeć spokojnie jak owijasz swoje łapska wokół NIEGO. Nie potrafię patrzyć na jego uśmiechy posyłane w twoim kierunku wiedząc że kiedyś były one dla mnie. Mam świadomość że ucieczka niczego nie daje ale jak na razie to jest jedyne wyjście jakie widzę ale cieszę się że chociaż nadal mam moją przyjaciółkę.
 

 
Jak to jest możliwe że tęsknie za tobą choć jesteś codziennie obok mnie.Widzimy się i rozmawiamy ale mam wrażenie że oddziela nas niewidzialna ściana.Czy wiesz jak jest tęsknić za kimś kogo masz codziennie obok siebie?? Jeżeli nie to masz wielkiego farta. Dla mnie jest to najokropniejsza tęsknota której nie można zaspokoić krótką rozmową, kilkoma uśmiechami wymienionymi podczas przerwy czy lekcji. Kiedy jestem sama nie jest on tak silny jak gdy jestem bliżej ciebie. Mam nadzieję że się opamiętasz i będzie tak jak dawniej.
 

 
Odkąd tylko pamiętam jesteś przy mnie. Zawsze mnie wspierałaś i pocieszałaś gdy miałam problem ale od 3 klasy zaczęłaś się ode mnie oddalać. Przychodziłaś do mnie tylko gdy miałaś problem albo pokłóciłaś się ze znajomymi. Czułam się odsunięta na dalszy plan. Kiedyś byłyśmy dla siebie najważniejsze. Co się z nami stało? Kiedy przestałyśmy być najlepszymi przyjaciółkami? Gdy byłam z tobą zawsze czułam się wyjątkowa dlatego starałam się robić wszystko by tylko być twoją kumpelą. Myślałam że już wszystko o sobie wiemy ale jednak chyba się myliłam bo mówiłaś że zawsze będziemy przyjaciółkami. Nadal jesteś dla mnie ważna ale już nie widzę sensu w tym wszystkim. Odnoszę wrażenie że tylko ja się staram żeby był tak jak dawniej. Dla mnie słowa że chcesz żeby było tak jak kiedyś nic nie znaczą, tylko czyny się liczą. Nie mam już siły ciągnąć dalej to wszystko, tej całej udawanej przyjaźni. Jeżeli kiedykolwiek byłam dla ciebie przyjaciółką postaraj się to ocalić. Pomimo że jestem smutna utratą przyjaciółki to widzę w tym też plusy ale nigdy już nie będe taka sama ja wcześniej.
 

 
Życie to śmieszna rzecz. Gdy pragniesz szczęścia przynosi smutek a gdy jesteś smutny to radość przychodzi. Możesz się starać w nieskończoność je zrozumieć lub dognić. Nie próbuj go przechytrzyć bo ono zna cię bardzo dobrze, więc zawsze potrafi zrobić z cienie głupka.
 

 
Nigdy nie myślałam że mogę być aż tak dobrą aktorką.Codziennie od kilku miesięcy odgrywać tą samą rolę.Od rana aż do zmierzchu grać wesołą, szczęśliwą i zadowoloną z życia dziewczynę u której wszystko jest w najlepszym porządku. A w nocy gdy nikt nie widzi płaczę i zastanawiam się dlaczego ludzie tak bardzo mnie nienawidzą? Dlaczego niepotrzebnie uprzykrzają mi życie? Przecież ja im nic złego nie zrobiłam.
 

 
Jestem jak magnes ale chyba zepsuty bo zamiast przyciągać coś pozytywnego to kleją się do mnie same nieszczęścia i fałszywi znajomi. Mam wrażenie że los kpi ze mnie żywe oczy wraz z szyderczym uśmiechem na ustach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasami chciała bym tak jak ten dom wziąć balony i odlecieć stąd. Gdzieś daleko w nieznane, by przygody przeżyć niezapomniane.
 

 
-Chyba zgubiłam instrukcję.
-Do czego??
-Do normalnego życia.
 

 
Żeby mówić co się myśli, trzeba myśleć co się mówi. Więc ty lepiej już nic nie mów bo nie myślisz.